O szkarlatynie. Albo o płonicy. Jak kto woli.

👅Objawy szkarlatyny są bardzo podobne do anginy, dodatkowo występuje uogólniona drobniutka wysypka (jak pokłucie szczotką ryżową). Jedynym miejscem wolnym od wysypki jest trójkąt skóry pomiędzy nosem a kącikami ust. Dodatkowo na języku pojawia się nalot, który następnie ustępuje, język robi się czerwony z widocznymi brodawkami – tzw. język malinowy.
👅A dlaczego raz paciorkowiec spowoduje anginę, a raz szkarlatynę? Bo paciorkowce różnią się między sobą. Istnieją trzy szczepy produkujące toksyny erytrogenne (powodujące wspomnianą wysypkę) i właśnie one odpowiadają za szkarlatynę.
👅Leczenie? Identyczne jak w anginie paciorkowcowej – odpowiedni antybiotyk. Przestajemy zarażać po 24h od rozpoczęcia skutecznej antybiotykoterapii.
👅Dobra (albo zła) wiadomość jest taka, że na szkarlatynę można chorować tylko (albo aż) trzy razy.