Skąd bostonka w Polsce?

🇺🇸Skąd bostonka w Polsce? Ano z brudnych rąk 😉 Tak właśnie się przenosi (a także drogą kropelkową), a odpowiada za nią liczna grupa enetrowirusów.
Prawidłowa nazwa choroby jest długa i kłopotliwa: choroba rąk, stóp i jamy ustnej. Większość rodziców już ją poznała lub pozna wkrótce.
Chorują głównie dzieci – wówczas przebieg jest łagodny. Natomiast jeśli zarazi się osoba dorosła… to nie ma czego zazdrościć 😬Zmiany skórne potrafią być rozległe, uporczywe i bolesne…
Najbardziej klasyczny obraz: początkowo niewielkie pęcherzyki, potem grudki i nadżerki na skórze – dłoni, podeszw stóp i na błonie śluzowej gardła. Ponieważ jednak wirusów, które mogą powodować „bostonkę” jest dużo – to obraz kliniczny często nie jest książkowy, zmiany skórne pojawiają się także w innych okolicach ciała.
Najwięcej kłopotu sprawia czasem odróżnienie „bostonki” od ospy wietrznej. Pomaga wówczas ustalenie, czy dziecko było szczepione przeciwko ospie i na co chorują akurat koledzy z przedszkola i szkoły.
Leczenie? Objawowe. Leki przeciwgorączkowe, czasem coś przeciwświądowo jeśli jest taka potrzeba, przemywanie rozdrapanych i paprzących się zmian Octeniseptem. Tantum Verde do gardła.
Choroba trwa zazwyczaj około tygodnia, natomiast wirus z kałem może być wydalany jeszcze przez kilka tygodni – dlatego ważna jest higiena rąk po korzystaniu z toalety. Przechorowanie niestety nie daje trwałej odporności, za co możemy podziękować licznej rodzinie enterowirusów: Coxsackie A5, A9, A10, A16, B1, B3 oraz enterowirusowi 71.