Co zrobić z kleszczem?

Kleszcze budzą wiele emocji i są dość paskudne, to fakt. Poniżej garść praktycznych informacji na ten temat.
🕷 Przede wszystkim, jeśli już odkryjemy, że ktoś ma kleszcza, należy go jak najszybciej usunąć. Nie każdy kleszcz przenosi boreliozę, ale im dłużej siedzi on w skórze, tym większe ryzyko, że bakterie przejdą z kleszcza na człowieka.
🕷 Jeśli dysponujemy specjalną pętelką lub „widełkami” do wyciągania kleszczy – świetnie, używamy tego. Sprzęt można zakupić w każdej aptece, warto mieć w domu. Jeśli nie mamy, a wyprawa do apteki spowoduje istotne opóźnienie w usunięciu kleszcza, wyciągamy go ręcznie. Trudno. Ten kto ma zwierzęta, nie będzie miał z tym problemu 😉
🕷 Najwięcej emocji zawsze budzą ew. urwane podczas zabiegu wyciągania kleszcza odnóża i fragmenty aparatu gębowego, które mogą zostać w skórze, zwłaszcza kiedy kleszcz miał czas, żeby wpić się porządnie. Zdarza się to dość często. Co wtedy? W zasadzie nic. Odkażamy to miejsce. Można próbować te pozostałości usunąć igłą, jak zadrę, ale bywa to trudne. Nasz organizm potraktuje taki fragment jak ciało obce i najprawdopodobniej z czasem „samo wyjdzie”. Taki pozostawiony fragment kleszcza nie stwarza już ryzyka zakażenia chorobami odkleszczowymi.
🕷 Czego nie robimy? Nie smarujemy kleszcza masłem, alkoholem, staramy się go nie ściskać podczas wyciągania. Nie jedziemy z kleszczem na SOR 😉